Wymyślne, dziwne i dziwaczne

Podróżując po Polsce można zaobserwować, jak zmienia się krajobraz i wizerunek małych miasteczek, osad i wsi. Stają się coraz bardziej czyste i zadbane, miejsca starych, zniszczonych domów zajmują nowe. I tu rzuca się w oczy pewien problem, mianowicie taki, że budownictwo nie jest podporządkowane żadnym regułom. Dawne tradycje budowlane kultywowane były niejako siłą rozpędu, z nawyku i z braku innych możliwości. Skutkowało to tym, że wsie i osady miały zabudowę jednolitą stylistycznie i gabarytowo, wpisaną w okoliczny krajobraz. Od kiedy nasz kraj zaczął się bogacić i odzyskał kontakt z resztą świata, lokalne tradycje budowlane zostały zarzucone i nie ma przepisów prawnych mogących spowodować ich przywrócenie. W rezultacie polska prowincja stała się , pod względem budowlanym, chaotyczna i bezstylowa. Każdy buduje jak chce i co chce, byle tylko mieściło się w ramach ogólnych przepisów budowlanych. Wsie zatraciły swój charakter, tym bardziej, że owej różnorodności budowlanej towarzyszy zjawisko odchodzenia mieszkańców wsi od rolnictwa na rzecz pracy najemnej w mieście. Wioski stają się rodzajem osiedli mieszkaniowych, których zabudowy nikt nie planuje i rozwija się zupełnie spontanicznie. Wyrastają tam, na przykład, przedziwne twory architektoniczne, niby naśladujące polskie dwory, ale zupełnie nie trafione jeśli chodzi o wielkość i proporcje budynku.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.